Jestem
instruktorką Zumba® Fitness już od ponad roku, ale na pierwsze zajęcia wpadłam
jeszcze w klasie maturalnej, czyli jakieś 4 lata temu. Chodziłam wówczas na
siłownię dla kobiet FitCurves, gdzie pojawiła się Kasia i zaraziła mnie swoją
pasją na zajęciach. Poznałam wtedy Zumba® In The Circuit, czyli odmianę
tradycyjnej Zumby, gdzie ćwiczymy na maszynach na zmianę z choreografiami.
Całość programu trwa zaledwie 30 minut, co minutę następuje zmiana z urządzenia
na specjalną matę, na której wykonuje się dokładnie to, co robi instruktorka,
czyli w tym wypadku macha się pupą, kręci biodrami, a przede wszystkim świetnie
się bawi.
źródło: Vicom Studio
Zumba® Fitness to fuzja tańca i fitnessu
wymyślona przez kolumbijskiego trenera i choreografa Alberto „Beto” Pereza w
latach 90. Pewnego dnia Beto zapomniał na zajęcia kasety z muzyką fitnessową,
miał przy sobie jedynie nagrane kawałki muzyki latynoskiej. Postanowił
improwizować i poprowadził pierwsze spontaniczne zajęcia do swoich ulubionych
piosenek. Uczestnicy tych zajęć byli tak zachwyceni nową formułą, że Beto
postanowił na stałe umieścić takie zajęcia w grafiku. W 2000r. Beto zdecydował
się przenieść do Stanów Zjednoczonych. Dzięki swojej charyzmie dość szybko
przyciągnął uwagę i już w 2001r. wspólnie z Alberto Perlmanem i Alberto Aghiona
założył firmę Zumba Fitness LLC, która zaczęła odnosić ogromne sukcesy w branży
fitnessowej. Zumba stała się popularna zarówno wśród amatorów sportu, gwiazd,
jak i przede wszystkim ludzi, którzy dotychczas nie mieli nic wspólnego z
jakąkolwiek formą aktywności. Przyciągała tłumy na całym świecie, w Polsce
pojawiła się dopiero w 2009r., zyskując dość szybko liczne grono fanów.
Zumba wykorzystuje cztery podstawowe rytmy: merengue, cumbia, salsa i reggaeton. Oprócz nich w choreografiach wykorzystywane są również podstawy fitnessu i ruchy z zakresu hip-hopu, flamenco, tańca brzucha, samby, tanga czy mniej znanych rytmów jak soca czy quebradita. Najważniejszą ideą jest to, że ma być łatwa, efektywna i dla każdego. Zajęcia zaczynają się od prostszych, spokojniejszych piosenek na rozgrzewkę, by później przyspieszyć i podkręcić tempo, kończąc to wszystko wyciszającym cool downem, najczęściej połączonym z rozciąganiem. Specjalna formuła została tak opracowana, by jak najefektywniej spalać kalorie i wzmacniać ciało. Jest to tzw. trening przerywany, który łączy w sobie zasady aerobicu, treningu siłowego oraz treningu interwałowego. Tempo i trudność choreografii jest dostosowywana do wymagań grupy, nie oznacza to jednak, że początkujący nie poradzą sobie, przychodząc na zajęcia do grupy, która ćwiczy już od roku. Niemal codziennie na Zumbę dołączają nowi uczestnicy i wsiąkają na dobre. Choreografie są tak opracowywane, by były uniwersalne dla każdego, pierwsze zajęcia pozwalają zupełnie wdrożyć się, żeby na kolejnych już z pełną swobodą korzystać z Zumby.
Zumba wykorzystuje cztery podstawowe rytmy: merengue, cumbia, salsa i reggaeton. Oprócz nich w choreografiach wykorzystywane są również podstawy fitnessu i ruchy z zakresu hip-hopu, flamenco, tańca brzucha, samby, tanga czy mniej znanych rytmów jak soca czy quebradita. Najważniejszą ideą jest to, że ma być łatwa, efektywna i dla każdego. Zajęcia zaczynają się od prostszych, spokojniejszych piosenek na rozgrzewkę, by później przyspieszyć i podkręcić tempo, kończąc to wszystko wyciszającym cool downem, najczęściej połączonym z rozciąganiem. Specjalna formuła została tak opracowana, by jak najefektywniej spalać kalorie i wzmacniać ciało. Jest to tzw. trening przerywany, który łączy w sobie zasady aerobicu, treningu siłowego oraz treningu interwałowego. Tempo i trudność choreografii jest dostosowywana do wymagań grupy, nie oznacza to jednak, że początkujący nie poradzą sobie, przychodząc na zajęcia do grupy, która ćwiczy już od roku. Niemal codziennie na Zumbę dołączają nowi uczestnicy i wsiąkają na dobre. Choreografie są tak opracowywane, by były uniwersalne dla każdego, pierwsze zajęcia pozwalają zupełnie wdrożyć się, żeby na kolejnych już z pełną swobodą korzystać z Zumby.
Instruktorzy i kursanci wkładają całe serce w zabawę, wiem to z własnego doświadczenia, bo tylu uśmiechniętych i serdecznych ludzi, jak na zajęciach, nie spotyka się w takich ilościach na co dzień. Całą energię, którą wkładam w prowadzenie zajęć, dostaję z powrotem z nadwyżką. Po zajęciach wyglądam jakbym dopiero co wyszła spod prysznica, a uśmiech nie schodzi mi z twarzy przez długi czas. Kocham to, co robię i staram się dzielić moją pasją z każdą napotkaną przeze mnie osobą. Na co dzień spotykam się z wieloma ciepłymi słowami, które tylko dodają mi otuchy. Na samą myśl o tym, jak Zumba wpływa na życie niektórych osób, jak pozwala cieszyć się dniem codziennym i staje się sposobem na życie, mam ochotę jeszcze więcej dawać z siebie.
Wracając do technicznej strony Zumby, istnieje kilka odmian: Zumba® Jump Start
Gold (dla osób starszych, zaczynających dopiero swoją przygodę z jakąkolwiek
aktywnością fizyczną czy kobiet w ciąży), Zumba® Toning (z ciężarkami tzw. stiksami,
dla osób chcących wyrzeźbić sylwetkę i wyrobić mięśnie, istnieje również wersja
Gold), Zumba® Sentao (z wykorzystaniem krzeseł, dla osób chcących wzmocnić
swoje ciało, wyrzeźbić mięśnie, w szczególności mięśnie brzucha), Zumba® In The
Circuit (w kółku, o której wspomniałam na początku, połączenie Zumby i ćwiczeń
siłowych przy użyciu maszyn), Aqua Zumba® (czyli tzw. "impreza na
basenie", trening wzmacniający i wyszczuplający całe ciało), Zumba® Kids i
Kids Jr. (dla dzieci w wieku odpowiednio 7-11 i 4-6 lat), Zumbini TM (dla
rodziców z dziećmi w wieku 0-3 lat) oraz nowość - Zumba® Step (z wykorzystaniem
stepów, by wzmocnić nogi, ujędrnić i podnieść pośladki). Osobiście, poza klasycznymi zajęciami, bardzo polecam Zumba® Sentao
- można się nieźle napocić, pracuje całe ciało, a w szczególności
"palą" mięśnie brzucha. Dość szybko można zauważyć efekty, każde
kolejne zajęcia są łatwiejsze i stanowią wyzwanie, by jeszcze mocniej napinać mięśnie.
Uwielbiam również wodną siostrę Zumby, czas mija jeszcze szybciej niż na
zwykłej, woda przyjemnie ochładza, jest dużo śmiechu przy wykonywaniu
niektórych ruchów w basenie, a kolejnego dnia czuć przyjemne zakwasy ;) Należę
do tych osób, które wolą budzić się z zakwasami niż kacem, nic nie daje mi
takiej satysfakcji z dobrze wykonanego treningu jak właśnie one.
Zajęcia Zumba® Fitness nie wymagają specjalnego stroju sportowego, ważne, by czuć się komfortowo i poruszać swobodnie. Oczywiście dostępne są specjalnie zaprojektowane ubrania Zumba® Wear, które dostosowane są do tego typu aktywności, istnieje możliwość zakupu ich przez internet lub w specjalnych punktach w niektórych miastach. Często też instruktorzy czy kursanci ogłaszają się, gdy zamierzają coś kupić, by za jednym zamachem zrobić większe zamówienie i nie płacić niepotrzebnie za przesyłkę. Sama mam małą kolekcje "zumbowych" ubrań, w szczególności uwielbiam ich sportowe staniki, które dobrze podtrzymują mój duży biust, a cenowo nie różnią się specjalnie od innych sportowych marek dostępnych na rynku.
Wbrew pozorom ta forma aktywności nie jest tylko dla kobiet. Polska może pochwalić się sporym gronym świetnych instruktorów (i mam tu na myśli płeć męską), a także coraz większą ilością mężczyzn uczestniczących w zajęciach. Często mężczyźni wolą, gdy przedstawiciel ich płci prowadzi zajęcia, czują się mniej skrępowani i z większą pewnością siebie naśladują instruktora. Oczywiście wielu panów wybiera też zajęcia u płci przeciwnej, by bezkarnie móc patrzeć na kocie ruchy instruktorek. Nic w tym dziwnego, sama niekiedy nie umiem oderwać wzroku od prężących się na zajęciach przystojnych panów ;) W innych krajach, w szczególności w USA, widok facetów na Zumbie nie jest czymś specjalnie szczególnym, mam więc nadzieję, że i do Polski dotrze ta moda i panowie przestaną uważać tę aktywność za kobiecą.
W Polsce i na świecie spotkałam wielu fantastycznych instruktorów, do kilku z nich regularnie sama uczęszczam na zajęcia. W Zumbie fajną rzeczą jest to, że instruktorzy często są kursantami. Oczywiście zdarza się też, że to stali kursanci kończą kurs i zyskują uprawnienia instruktorskie. Tak też było przecież ze mną, jednak sentyment do bycia "uczestnikiem" zostaje, więc często porzucam swoje uprawnienia i biegnę do ulubionych trenerów na zajęcia. W końcu nic tak nie rozwija jak nauka od innych. Niesamowitą atmosferę wprowadząją tzw. "zumbowe eventy", czyli maratony i Master Classy. Mam ten komfort, że mogę wypowiedzieć się jako uczestniczka oraz jako instruktorka i powiem szczerze, że obie formy uwielbiam. Wzajemna wymiana energii na takich eventach nie może równać się z niczym innym. Polecam każdemu wybrać się na takie wydarzenie - ciężko o tym pisać, trzeba przekonać się na własnej skórze, ile frajdy, uśmiechu i radości daje wspólna aktywność. Kolejną ciekawostką jest również to, że muzyka, do której układa się choreografie jest tak różnorodna, że każdy znajdzie coś dla siebie. W zależności od instruktora, Zumba może przypominać trochę bardziej salsotekę, hip-hopową imprezę czy bollywoodzki film.
źródło: bystydzienska.pl
Wspominałam o korzyściach płynących z
Zumby? Utrata wagi, wyrzeźbione ciało, wysoki wydatek energetyczny czy trening
mięśni stabilizujących tułów to na pewno niewątpliwe plusy zajęć. Ale to nie
wszystko – wg mnie najważniejszą zaletą tych zajęć jest wypracowanie lub
umocnienie pozytywnego obrazu własnej osoby. Cała sesja korzystnie oddziałuje
na umysł, „włączana” jest pogoda ducha, zwiększa się poczucie własnej wartości
i pewność siebie. Co więcej, Zumba to zakamuflowana gimnastyka! Większość
ćwiczących nie zdaje sobie sprawy z tego, że na zajęciach wyciskają z siebie
siódme poty. Uczestnicy dobrze się bawią i nie uświadamiają sobie tego, że
ćwiczą. Sprytne, prawda?
Co tu dużo mówić, Zumba jest dla każdego, wciąga i pochłania bez reszty. Daje radość, jest energetyczna i zyskuje uznanie w oczach innych. Jest moim sposobem na życie, pasją, po części pracą i sprawia, że mój optymizm nie gaśnie. Broni się na wiele sposobów sama, ale ja czuję się w obowiązku zapoznawać z nią innych ludzi, by móc chociaż cząstkę tej radości przekazać innym. Wiem, w jaką niesamowitą podróż zabrała mnie Zumba i każdemu polecam przeżyć coś podobnego, bo to najlepsza pamiątka na całe życie.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz